Warning: A non-numeric value encountered in /usr/home/Enta/domains/kancelariaenta.com.pl/public_html/wp-content/themes/enta/functions.php on line 5467
+48 510 970 900 biuro@kancelariaenta.com.pl

Polska, co za piękny kraj. Jestem za stary, być sędzią, ale jestem dość młody, by śpiewać! Tymi słowami Mick Jagger i jego zespół wczoraj śpiewająco zdali egzamin z poparcia dla pełnej wolności Polski i Polaków. Ta deklaracja najstarszego i najlepszego zespołu na świecie, przypomina poparcie dla wolności Polski i Polaków zademonstrowane przez nich w 1967 roku w czasie pierwszego koncertu The Rolling Stones w Polsce, czyli za żelazną kurtyną, kiedy w geście sprzeciwu wobec totalitarnej władzy rozdawali Polakom za darmo zakazane płyty winylowe. Dziś, słowa Micka szeroko komentują światowe media: Agencja Reutera, AFP, the New York Times, Die Welt. Jak widać, niestety, historia lubi zataczać koło.

Koncert w totalitarnej Polsce w 1967 roku

Prawdą jest, że pierwszy koncert the Rolling Stones w Polsce w kwietniu 1967 roku był dziełem przypadku. Pierwotnie mieli oni zagrać w Moskwie, jednak tamtejsze władze w ostatniej chwili, bez podania przyczyny, odwołały koncert. Jak twierdzi Polski znawca twórczości zespołu, Piotr Mec z Radiowej Trójki, przeniesienie koncertu do Polski zaproponowali sami muzycy, a znaczące poparcie tego pomysłu pochodziło ponoć od wnuczek Władysława Gomułki – I Sekretarza KC PZPR. Władze komunistyczne nie bardzo wiedziały jak poradzić sobie z koncertem zespołu, którego słuchania oficjalnie zakazywały. Nie można było słuchać ich piosenek w Polskim Radio, a płyty winylowe były zakazane. Podobno na koncert zespołu do Sali Kongresowej zaproszenia otrzymali wyłącznie działacze komunistycznej partii. Jednak mając na uwadze liczbę uczestników tego koncertu, ponoć dwukrotnie większą od zakładanej, oraz znając umiejętność Polaków do załatwiania trudnych tematów za pomocą tzw. łapówek, należy zakładać, że koncert oglądali też prawdziwi fani. Z przekazu osób, które miały szczęście obejrzeć koncert wiemy, że odbywał się on w bardzo koszarowych warunkach. Każdą formę ekspresji uczestników powstrzymywały reprymendy tajniaków – siedzących na sali i Milicji – stojącej na korytarzach przy Sali Kongresowej. Sam Zespół wspomina po latach, że w sprzeciwie wobec takiej inwigilacji pojechali samochodem do centrum Warszawy i rozdawali swoje płyty winylowe manifestując poparcie dla wolności Polski i Polaków, jakby namawiając do walki o te wartości.

Koncert w Polsce współczesnej, historia lubi się powtarzać – niestety

Po pięćdziesięciu latach od tamtych wydarzeń, podczas wczorajszego koncertu the Rolling Stones na Warszawskim Stadionie Narodowym, Mick Jagger znów wspierał Polskę i Polaków w walce o swoją wolność i niezależność. Tak samo jak w 1967 roku walczył muzyką zespołu i płytami winylowymi o nasz wysiłek w dążeniu do wolności, tak samo wczoraj wsparł nas w ten sam sposób: swoja muzyką i przesłaniem. Jego słowa Polska, co za piękny kraj. Jestem za stary, być sędzią, ale jestem dość młody, by śpiewać! Przejdą do historii kolejny raz. Wezwanie to odnotowały wszystkie znaczące media na całym świecie. Agencja Reutera napisała, że Mick Jagger dołączył do chóru krytyków, którzy uważają, że zmiany w sądownictwie są sprzeczne z demokratycznymi standardami. Die Welt nazwało słowa Micka Jaggera wyraźną aluzją do reformy sądownictwa promowanej przez partię rządzącą.

To kolejne międzynarodowe wsparcie dla niezależności polskiego sądownictwa, tym razem bardzo historyczne i wymowne. Byliśmy w Polsce dawno temu, w 1967 roku-mówił Mick Jagger. Byliście fantastyczni. Zobaczcie, jak wiele osiągnęliście od tamtego czasu. Niech Bóg będzie zwami.

Trzeba w tym miejscu podziękować Prezydentowi Lechowi Wałęsie, który poprosił o takie wsparcie podczas koncertu. Udało się, mimo licznych prób wyśmiania tego pomysłu. Nam pozostają póki co słowa piosenki I can’t get no satisfaction : Kiedy oglądam telewizję, I pojawia się koleś aby powiedzieć mi jak białe mogą być moje koszulki, nie może być dla mnie kumplem bo nie pali tych samych papierosów co ja, nie mogę uzyskać, o nie, nie, nie mogę uzyskać satysfakcji… Już w przeszłości tak było, że nie mogliśmy uzyskać satysfakcji, ale jednak udało się! I teraz też uda się!

W tekście wykorzystałem m.in. informację z książki Daniela Wyszogrodzkiego „Satysfakcja” – szczerze polecam ten tytuł do przeczytania.